Nie tylko przedawnienie
Większość dłużników, broniąc się przed roszczeniami firm windykacyjnych, skupia się na zarzucie przedawnienia. I słusznie, bo jest to najczęstsza i najskuteczniejsza linia obrony. Co jednak, jeśli dług nie jest (jeszcze) przedawniony? Czy to oznacza, że sprawa jest z góry przegrana? Absolutnie nie. Istnieje druga, równie potężna broń – zasada ciężaru dowodu.
Na kim spoczywa ciężar dowodu?
Zgodnie z fundamentalną zasadą prawa cywilnego (art. 6 k.c.), ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W procesie sądowym przeciwko dłużnikowi, to powód (czyli firma windykacyjna) musi udowodnić wszystkie okoliczności, z których wynika jego roszczenie. Dłużnik (pozwany) nie musi udowadniać, że długu nie ma. Wystarczy, że skutecznie zakwestionuje dowody przedstawione przez powoda.
Co dokładnie musi udowodnić fundusz sekurytyzacyjny?
Aby wygrać sprawę w sądzie, firma windykacyjna musi udowodnić całą sekwencję zdarzeń:
- Istnienie pierwotnej wierzytelności: Musi przedstawić dowód, że Ty (pozwany) faktycznie zawarłeś umowę z pierwotnym wierzycielem (np. bankiem) i że z tej umowy wynikało określone zobowiązanie.
- Wysokość roszczenia: Musi wykazać, jak została wyliczona dochodzona kwota – ile wynosi kapitał, a ile odsetki i ewentualne inne opłaty. Nie wystarczy podanie ogólnej kwoty.
- Wymagalność roszczenia: Musi udowodnić, że termin płatności minął i że umowa została prawidłowo wypowiedziana (jeśli było to wymagane).
- Przejście uprawnień (cesja): To najsłabszy punkt wielu pozwów. Fundusz musi bezsprzecznie udowodnić, że on sam stał się legalnym właścicielem Twojego konkretnego długu.
Słabość dowodowa funduszy – Twoja szansa
Fundusze sekurytyzacyjne kupują długi w ogromnych pakietach, często liczących tysiące wierzytelności. Dokumentacja dotycząca poszczególnych dłużników jest często niekompletna, wybrakowana lub w formie trudnych do zweryfikowania kserokopii i wydruków.
- Problem z umową cesji: Bardzo często do pozwu dołączany jest jedynie ogólny wyciąg z umowy ramowej między bankiem a funduszem, bez załącznika, w którym Twoja konkretna wierzytelność byłaby imiennie wskazana. Taki dowód jest niewystarczający.
- Brak oryginalnej umowy: Fundusze często nie dysponują oryginałem umowy pożyczki czy regulaminów, które podpisywałeś.
- Nieweryfikowalne wyciągi z ksiąg: Dołączane do pozwu wyciągi z ksiąg rachunkowych funduszu, choć są dokumentami prywatnymi, często nie pokazują w sposób przejrzysty, jak narastało zadłużenie.